• Zadzwoń, napisz e-mail lub skotaktuj się przez formularz kontaktowy

Legendy o gminie Ciepłowody

LEGENDA  O KOBYLEJ GŁOWIE                      Izabela Węgrzyniak

Dawno, dawno temu, gdzieś na Śląsku, w dużym pięknym zamku z mnóstwem bogato wyposażonych komnat mieszkał książę o imieniu Albert Czworonogi. Rządził sprawiedliwie i mądrze. W lochach zamykał tylko tych ludzi, którzy popełnili coś złego. Albert miał jedyną córkę o imieniu Katarzyna, której planował przekazać kiedyś cały majątek i władzę.

Albert miał jedną wadę – bardzo lubił wojenne wyprawy, podczas których podbijał wciąż nowe ziemie. Co roku wiosną wyruszał ze swą armią w świat i wracał dopiero na zimę. Pewnej wiosny wyruszył na wyprawę do księstwa ziębickiego. Na odjezdne żona podarowała mu piękną klacz, z życzeniami, aby szczęśliwie przywiozła go do domu. Koń był łagodny i a zarazem bardzo silny i szlachetny i Albert nie rozstawał się z nim ani na moment. Mijały dni a oni wędrowali przez lasy, łąki i pola. W dali zobaczyli gród w Niemczy, który był otoczony wysokim murem nie do zdobycia. Albert postanowił, że podbije miasto. Spiął konia, ale klacz stanęła dęba i za nic w świecie nie chciała jechać dalej. Rżała i kopytami ryła ziemię. Piana wystąpiła jej na pysku.

- Wstrzymać konie. Nie powinniśmy iść dalej – powiedział Albert a po chwili ujrzeli przed sobą niezwykły widok. Bujne drzewa zaczęły łamać się jak zapałki.

- Ten koń uratował mi życie – pomyślał książę – to znak, że trzeba wracać do domu, do żony i córki.

Albert zawrócił. I wtedy zobaczył piękne tereny pełne lasów i dzikiej zwierzyny, w lesie znaleźli staw, w którym pływały ryby. Niedaleko płynął strumyk, rosły cudowne kwiaty. Albert zapragnął wszystko to kupić. Właściciel chętnie się zgodził pod warunkiem, że będzie mógł poślubić piękną Katarzynę.

Tereny o których tutaj mówimy, znajdowały się między Ząbkowicami a Henrykowem. Albert zgodził się na małżeństwo córki, która zamieszkała w zamku ojca. Osadę nazwał Kobyla Głowa na cześć cudownego i mądrego konia, który przez wiele lat strzegł zamku i jego młodych właścicieli. Dzisiaj po zamku nie ma śladu, został jedynie park, ale ludzie, którzy tutaj mieszkają spotykają się i czują jak pierwsi właściciele zamku.

  • Linki społecznościowe