• Zadzwoń, napisz e-mail lub skotaktuj się przez formularz kontaktowy

Legendy o gminie Ciepłowody

MAGICZNE ŹRÓDŁO                                                          Natalia Fałowska

Dawno, dawno temu za czasów panowania Kazimierza III Wielkiego, gdzieś w południowo zachodniej części Polski, zarośniętej głównie puszczami i ogromnymi kniejami, zamieszkałej przez dzikie zwierzęta, głównie tury, stał wielki potężny gród. Władze nad nim sprawował bardzo zamożny i wykształcony rycerz Johann Seckil, który zamieszkiwał wieżę obronną, zwaną także zamkiem. W grodzie mieszkała również złotowłosa dziewczynka o imieniu Anabella. Było to dziewczę bardzo utalentowane. Los obdarzył ją miłością do zwierząt i talentem do rysowania. 

Pewnego słonecznego dnia matka zawołała Anabellę:

   Kochanieńka Anabelko!  Pójdź proszę do tego lasku za grodem i nazbieraj świeżych kwiatów – rzekła matka – ale pamiętaj! Nie odchodź za daleko, żebyś się nie zgubiła. I pamiętaj jeszcze wróć do domu przed zachodem słońca! Nie chcę żebyś sama w nocy błąkała się po lesie!  

- Dobrze mamusiu! Nie martw się, na pewno się nie zgubię i postaram się wrócić przed zachodem słońca – dodała i czym prędzej poszła w stronę puszczy. Postanowiła pójść też do doliny, ponieważ słyszała, że rosną tam przepiękne dzwonki alpejskie i pierwiosnki.

Gdy Anabella zbierała kwiaty, nagle zobaczyła błyski w szparce między dwiema skałami. Coś odbijało światło słoneczne w jej stronę. Tylko co to mogło być? Anabella zrobiła się bardzo ciekawa. Pobiegła więc szybko to sprawdzić i nie mogła uwierzyć własnym oczom!...  Z trzech ogromnych, błyszczących i okrągłych kamieni tryskała woda! 

Dziewczynka pomyślała, że to może być właśnie to źródełko, o którym opowiadała jej babcia, kiedy była jeszcze mała. Z historyjek babci wiedziała, że (prawdopodobnie) ze źródła wypływa ciepła woda mająca uzdrawiającą moc. Nikt jednak nie wiedział gdzie dokładnie się ono znajduje. Podobno wielu śmiałków wyruszało w poszukiwaniu wody, ale niewielu wróciło. Nagle zobaczyła chore zwierzątko – małego czarnego tura. Opadał z sił, ledwo doszedł do źródła, by napić się wody. Nagle stał się cud! W jednej chwili tur nagle nabrał siły i energii, wstał, po czym pobiegł w głąb jaskini.

Okazało się, że była to ciepła i uzdrawiająca woda, o której Anabella tak dużo już słyszała. Dalej źródło zamieniało się w mały potok i płynęło w głąb korytarza ukrytego w jaskini.  Anabella postanowiła tam pójść i dowiedzieć się co jest na końcu. Gdy tak szła, po pewnym czasie ujrzała na końcu korytarza światło. Szybko podbiegła w tą stronę. Wychodząc z jaskini ujrzała wielką polanę przez którą przepływała rzeka z "magicznego źródła", a nieopodal tworzyło się z niej małe jeziorko. Dookoła polany rosły wielkie drzewa i mnóstwo różnych rodzajów kwiatów, a co było w tym wszystkim najdziwniejsze? Na polanie pasły się stada dzikich turów, które gdy ją zobaczyły nie uciekły, tylko spokojnie dalej jadły trawę. Ponieważ Anabella kochała rysować i zawsze miała przy sobie kartki oraz paletę z farbami uwieczniła na swoim rysunku dzikiego, czarnego tura stojącego tuż przy rzece na tle zachodzącego słońca.

Następnego dnia dziewczynka opowiadała wszystkim co wczoraj zobaczyła. W końcu i ta wiadomość dotarła do władcy, który zapragnął to zobaczyć na własne oczy.

– Nie wierzę, w to co widzę! Toż to jakiś cud! Ta polana jest niesamowita! Tyle tu wspaniałych rzeczy - ciepła, uzdrawiająca woda i obfite plony, a nawet stada dzikich turów! – zachwycał się krajobrazem i nagle wpadł mu do głowy pewien pomysł – A może byśmy właśnie tu przenieśli nasz gród?

-Tak, tak właśnie zrobimy. To miejsce jest przecież idealne! Myślę, że tu będziemy żyć w obfitości przez długie, długie lata… - Powiedział Johann.

Tak się też stało. Gród wraz z zamkiem rycerskim przebudowano. Ludzie tu żyli długo i szczęśliwie. Na cześć "magicznego źródła" i bijącej z niego ciepłej źródlanej wody, gród nazwano Ciepłowody, a herbem został rysunek Anabelli z czarnym turem nad rzeką. Tak rozwijał się gród, a wraz z nim nowe pokolenia ludzi z niesamowitą historią do przekazywania. Miejscowość do tej pory zwie się Ciepłowody, herb pozostał nadal taki sam.

  • Linki społecznościowe