O której godzinie powinny zaczynać się warsztaty w GOKiP?
bip

SZLAK LEGEND

Gmina Ciepłowody, położona malowniczo na obszarze Wzgórz Niemczańsko–Strzelińskich, to prawdziwy raj dla turystów pragnących przeżyć niezwykłą przygodę odkrywania dziedzictwa historyczno -kulturowego pierwszych Słowian. To wyjątkowa kraina, gdzie historia splata się z magią, a każdy zakątek ma swoją legendę. W opowieściach tych żyją odważni rycerze, groźni rozbójnicy, przebiegłe wiedźmy i dobre wróżki, a zaczarowane zwierzęta otaczają opieką ludzi, przysparzając im bogactwa i szczęścia. Czy to tylko legendy, czy jednak tkwi w nich ziarno prawdy?

Tego nie wie nikt...

... ale z pewnością prawdą jest, że ciepłowodzki zamek, będący na przestrzeni wieków własnością znanych śląskich rodów - Rothkirchów, Schweinichenów i Seydlitzów oraz książąt Saksońsko-Weimarskich - w połowie XV w. stanowił siedzibę rycerza–rozbójnika Georga Reibnitza.
Prawdą jest także, że pobliski muszkowicki las bukowy to jeden z obszarów najstarszego osadnictwa na Dolnym Śląsku i że archeolodzy odkryli tu kurhany z okresu neolitu, epoki brązu, wpływów rzymskich, kultury łużyckiej i wczesnego średniowiecza, a także olbrzymie głazy z okresu kultury megalitycznej. Legenda głosi, że w tajemniczej świątyni ukrytej gdzieś w lesie druidzi strzegli niezwykłego skarbu... Być może właśnie w tym świętym miejscu wiele wieków później zbudowano barokową kaplicę św. Anny, która za przyczyną cudownego obrazu jeszcze na początku XX w. była znanym miejscem pielgrzymkowym?

Wiele jeszcze tajemnic czeka na odkrycie, a gościnna  Kraina  Tepliwoda  czeka  na  Ciebie, Drogi Turysto! Z myślą o Tobie skwapliwie pozbieraliśmy krążące z ust do ust opowieści i ułożyliśmy z nich Szlak Legend.

Zapraszamy Cię na wyprawę, na której być może spotkasz Czarnego Tura, który niegdyś dopomógł rycerzowi Albertowi z Brodą uratować Ciepłowodzian przed zbójcami, odnajdziesz zaginiony w muszkowickiej puszczy transport bursztynu dla cesarza Hadriana, odkryjesz magiczne źródło z uzdrawiającą wodą, albo w księżycową noc w parku pozostałym po pałacu w Kobylej Głowie spotkasz księżniczkę Esmeraldę. To zależy tylko od Ciebie...

***

Szlak Legend to około 20-kilometrowa trasa, którą pokonać można na wiele sposobów - samochodem, pieszo, na rowerze czy na nartach. Przepiękne widoki, bliskość bujnej i nieskalanej przyrody, spokój, a także niepowtarzalna atmosfera, którą tworzą przenikające się legendy i fakty historyczne - to wszystko stanowi o jej wyjątkowości. Podążając Szlakiem odkryjesz, Drogi Turysto, wiele ciekawych miejsc i niezwykłych zakamarków, które przybliżą Ci wielowiekową historię Krainy Tepliwoda i jej najciekawsze legendy. Zapraszamy na wyprawę!

Wędrówkę Szlakiem Legend proponujemy zacząć od miejsca, które według legendy wiąże się z pierwszym właścicielem Ciepłowód - rycerzem Albertem zwanym Łyka. Jest to Kawia  Góra, leżąca w odległości ok.2 km. na zachód od Ciepłowód, przy drodze na Przerzeczyn Zdrój. Na szczycie wzniesienia znajduje się drewniana 12-metrowa wieża widokowa z dwoma tarasami, z której rozciąga się wspaniały widok na Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie oraz Góry Sowie, Bardzkie i Złote.

W dolince skrytej w dawnym wyrobisku gnejsu usytuowana jest wiata spoczynkowa z miejscem na ognisko.

 

Rycerz Albert Łyka był sędzią dworu Henryka I Brodatego, łowczym śląskim i kasztelanem wrocławskim. Według legendy był dobrym i sprawiedliwym władcą,  dbającym o swoich poddanych. XIII-wieczna kronika Klasztoru Henrykowskiego uwieczniła go jako człowieka hojnego i bogobojnego: „Ów Albert (...) przekazał klasztorowi część swego dziedzictwa w Tepliwodach, dużą na dwa łany, na wieczne posiadanie za duszę swojego już zmarłego ojca oraz własne grzechy. Ten dar miał miejsce roku pańskiego 1229. W tym samym roku udał się Albert za grzechy swojego ojca i swoje własne na Prusy”. Rycerz szczęśliwie powrócił z wyprawy i rozpoczął „przekształcanie swych Tepliwoda (...) na prawo niemieckie”, Klasztor zaś „jeszcze przez długie lata bez uszczerbku posiadał za niego i za jego synów owe ziemie, które mu oddał ze swych Tepliwod”.

Z Kawiej Góry szlak biegnie ul. Sportową w kierunku centrum Ciepłowód, a następnie ul. Ząbkowicką w kierunku Kobylej Głowy. Przy kościele p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP skręca w prawo i wiedzie obok ruin zamku do malowniczo położonych stawów, gdzie znajduje się wiata spoczynkowa i tablica z kolejną legendą - następny punkt Szlaku.

Według legendy „w czasach kiedy na ziemiach Polskich rządzili jeszcze królowie, na terenie dzisiejszych Ciepłowód istniała osada z zamkiem rycerza zwanego Albertem z Brodą. Ludziom mieszkało się tam dobrze i spokojnie (...) Niestety pewnego razu na zamek najechali zbójnicy, którzy zagrozili spaleniem osady i wymordowaniem jej mieszkańców, jeżeli Albert nie odda im we władanie zamku”. Źródła historyczne wskazują, że zamek w Ciepłowodach, w postaci murowanej wieży mieszkalnej, został wzniesiony w poł.  XIV w. prawdopodobnie przez Jana Seckila, kanclerza Bolka II Ziębickiego, na miejscu o wiele starszego drewnianego grodu, wzmiankowanego już w XIII stuleciu jako siedziba Alberta III z Brodą - wnuka Alberta Łyki. W swej historii miał rzeczywiście niechlubny epizod – w XV w. stanowił siedzibę rycerza– rozbójnika, Georga Reibnitza. W XVI w. Zamek przeszedł gruntowną przebudowę w stylu renesansowym: dobudowano półkoliste skrzydło mieszkalne i system fortyfikacji bastionowych z fosą. W następnym wiekach wielokrotnie zmieniał właścicieli, stanowiąc własność znanych śląskich rodów - von Rothkirch, von Seydlitz i von Schweinichen. W roku 1841 spłonął i wkrótce potem został odbudowany na rezydencję mieszkalną - zniwelowano wówczas obwałowania i fosę. Pod koniec XIXw. przeszedł w posiadanie książąt Sachsen- Weimar- Eisenach. W 1945r. został poważnie uszkodzony i stopniowo popadł w ruinę. Do dziś zachowała się charakterystyczna czworokątna wieża o wysokości 12 m., a w najbliższym sąsiedztwie zabudowania folwarku.

Kontynuując wędrówkę Szlakiem Legend powracamy na ul. Ząbkowicką i kierujemy się w prawo, do oddalonej o 3 km wsi Kobyla Głowa, leżącej na wysokości ok. 300 m. npm. Tu skręcamy w prawo, by po kilkunastu metrach dotrzeć do kolejnego punktu - tablicy z legendą o księżniczce Esmeraldzie i wiaty z niesamowitym widokiem na panoramę Sudetów.

Kobyla Głowa to stara wieś słowiańska, wymieniana w Księdze Henrykowskiej już w 1227 r. jako Cabylaglowa, należąca do rycerza Stefana. Potem własność wielu śląskich rodzin. Od 1682 aż do 1945 r. historia wsi związana jest z rodziną von Tschirschky und Bögendorff. Wokół usytuowanego na niewielkim wzniesieniu za wsią neogotyckiego kościółka, ufundowanego w 1871 r. przez Heinricha Otto von Tschirschky, zachowało się kilka nagrobków przedstawicieli tego rodu. Niestety nie zachował się piękny dwuskrzydłowy pałac w stylu neogotyckim z kwadratową wieżą - inspiracja legendy o księżniczce Esmeraldzie, ale zabytkowy park przypałacowy, którego początki sięgają XVII w., można obejrzeć za zgodą właściciela p. Roberta Helskiego - syna słynnego z zamachu na Wojciecha Jaruzelskiego rolnika, Stanisława Helskiego. Szczegóły „Afery Helskiego” zawiera blog rodziny Helskich: http://stanislawhelski.salon24.pl.

Z Kobylej Głowy jedziemy w kierunku Ząbkowic Śląskich, na skrzyżowaniu z trasą Ząbkowice - Strzelin skręcamy w lewo, a zaraz potem w prawo do Piotrowic Polskich. Mijamy wieś i wjeżdżamy do majestatycznego Bukowego Lasu, który doprowadzi nas do maleńkiej urokliwej wsi Muszkowice. Stąd już kierunkowskazy poprowadzą nas na skraj rezerwatu, w pobliże Kaplicznego Wzgórza, gdzie znajduje się ostatnia tablica, z „Legendą o muszkowickiej puszczy” i miejscem na rodzinny piknik.

Muszkowice są wzmiankowane w Księdze Henrykowskiej pierwszy raz pod datą 1237r. jako posiadłość rycerza Jana z Osiny. Od 1282 r. wieś wchodziła w skład majątku klasztoru henrykowskiego do jego sekularyzacji w 1810 r. Następnie została wraz z innymi dobrami pocysterskimi zakupiona przez matkę Marianny Orańskiej, a od 1863 r. do 1945 r. była w rękach książąt sasko - weimarskich. Prawdopodobnie jeszcze w XVI w. na wspomnianym Kaplicznym Wzgórzu cystersi zbudowali kaplicę p.w. Św. Anny, której obecna - barokowa forma pochodzi z 1707 r. Kaplica wraz XIX-wieczną kalwarią, jeszcze na początku XX w. była znanym i popularnym miejscem pielgrzymkowym, za przyczyną cudownego obrazu, który zaginął podczas wojennej zawieruchy. Kaplica leży na skraju rezerwatu „Muszkowicki Las Bukowy” o powierzchni 16,43 ha, obejmującego zasięgiem fragment dawnej puszczy przedsudeckiej, stanowiącej pozostałość wielkich puszcz porastających Śląsk i południową Polskę kilkaset lat temu. Rezerwat stanowi siedlisko wielu cennych gatunków roślin i zwierząt, a słynie z rozciągających się tu wiosną rozległych połaci kwiatowych dywanów i „rozkwitających” jesienią, pięknie przebarwiających się buków, dębów i grabów. Majestatyczne drzewa o ponad metrowych średnicach, przez odcień kory przypominające odziane w stal wojsko, wielkie, stare pnie pokonane przez czas, porośnięte mchem i bluszczem - to wszystko nadaje temu miejscu niezwykłą, tajemniczą i podniosłą atmosferę.

Muszkowicki Las Bukowy stanowi ważny punkt na mapie archeologicznej Polski, w literaturze znany jako stanowisko Piotrowice Polskie. Znajduje się w nim kilkadziesiąt kurhanów o różnorodnej metryce, od okresu neolitu aż po średniowiecze. Najbardziej efektowne pod względem czytelności w krajobrazie jest cmentarzysko megalityczne liczące sześć grobowców i będące unikatem w tej części Polski. Są to grobowce w typie tzw. kujawskich, czyli wielkich kurhanów z obstawą kamienną, które powstały nawet 2500 lat p.n.e. (w tym samym czasie, co egipskie piramidy). Największy z kurhanów, liczący 36 m długości i 9 m szerokości, został w całości przebadany i obecnie być może zostaną podjęte kroki w kierunku jego rekonstrukcji. Kurhany odnaleźć można pomiędzy Muszkowicami a Piotrowicami Polskimi, podążając niebieskim szlakiem pieszym wzdłuż pięknie meandującego Zamecznego Potoku.

Drogi Turysto, niezależnie od tego, ile masz lat, skąd do nas przybywasz i jakim mówisz językiem, lubisz poleniuchować, czy raczej wolisz aktywny wypoczynek - gościnna Kraina Tepliwoda czeka właśnie na Ciebie.

Z pewnością znajdziesz tu coś dla siebie - jesteśmy otwarci nie tylko na wytrawnych wędrowców, ale też rodziny z dziećmi. Z myślą o Was, zaopatrzyliśmy Szlak Legend w drewniane wiaty wypoczynkowe z miejscami przygotowanymi na piknik czy ognisko.

Jeśli chcesz spędzić czas z korzyścią dla zdrowia, zrelaksować się na łonie natury, a przy tym poznać naszą historię - tę spisaną w kronikach i tę przekazywaną z pokolenia na pokolenie w ludowych opowieściach - zapraszamy.  Łatwo do nas dotrzeć trasą  międzynarodową E-67, biegnącą jako droga krajowa nr 8 z Kudowy do Wrocławia, od którego dzieli nas tylko 50 km. 


Dla turystów przez rok cały

u nas klimat doskonały!

Folder reklamowy Szlaku Legend do pobrania TUTAJ

Flash Gallery requires JavaScript and the Flash Player. Get Flash
 
  • Dodaj link do:
  • www.digg.com
  • www.del.icio.us
  • www.wykoppl
  • www.dodajdo.com
  • www.facebook.com